-

telok

Ossendowski i jego biograf, który z nich ma ciekawszy życiorys?

Święta, Święta i prawie po Świętach. Mamy te swoje prezenty i ja też, bo byłem grzeczny, dostałem prezent. Tym prezentem jest książka „Ossendowski podróż przez życie” pana Witolda Michałowskiego.

Prezent oczywiście rozpakować należy i zacząć spożywać, więc tak uczyniłem i …

Trafiłem na takie akapity na samym początku, że się zamyśliłem. W tej biografii Ossendowski był prześladowany, ale po 1,5 roku w twierdzy za działalność rewolucyjną i chyba chwili problemów, zostaje sekretarzem Siergieja Juliewicza Witte.

Drugie moje zamyślenie, ale to już dotyczyło autora biografii spowodowało to zdanie:

„[…]Doszło do barteru – wymiany informacji. Załatwił mi dostęp do sławnego GARF-u – Państwowego Archiwum Federacji Rosyjskiej. Za archiwalną kwerendę musiałem jednak sporo zapłacić. Aktami Ossendowskiego ktoś się jednak już kiedyś interesował. Były parokrotnie wyjmowane z kartoteki. Zrobiono to w czasach, gdy stawało się coraz głośniej o tym, że działalność Lenina była w znacznym stopniu finansowana przez niemiecki Sztab Generalny.[…]”

Hmmm… takie dojścia, po znajomości do archiwaliów, to może da się załatwić w USA, ale też pewności nie mam. W Rosji, z jej paranoją tajności, to musi się oprzeć o wysoki szczebel dowodzenia i ten Rosjanin musiał być mocny.

Kilka słów za wiki o panu Witoldzie Michałowskim:

„[…]Od 1968 r. zawodowo zajmuje się budową rurociągów ropy naftowej i gazu. Był w tym czasie m.in. szefem nadzoru inwestorskiego II nitki rurociągu PRZYJAŹŃ i rurociągu PÓŁNOCNEGO w HYDROBUDOWIE – 6, dyrektorem ds. Inwestycji rurociągowych na terenie b. ZSRR w B.K.D.E. INSTALEXPORT oraz szefem nadzoru budowy gazociągu BOISBRIAND – MONTREAL w Kanadzie i rurociągu naftowego WARRI-MAIDOGURI w Nigerii. Pracował również przy instalacjach naftowych między innymi w Iranie, Iraku i Libii. Uczestniczył w pracach przy projektowaniu i budowie rakiety Meteor 2 – jedynej jak dotąd polskiej rakiety, która dotarła w kosmos[2][3][4][…]”

Jak widać, to był człowiek sprawdzony przez służby ze Wschodu i Zachodu. Nadawał się tam i tu. To jeszcze mało:

Był współautorem pierwszej konstytucji programowej i podstaw ideologicznych Samoobrony RP[6]. Przez wiele lat doradzał przewodniczącemu tej partii Andrzejowi Lepperowi[7]. Zasiadał w zarządzie regionalnym Związku Zawodowego „Samoobrona”[8]. W wyborach samorządowych w 2002 kandydował do sejmiku mazowieckiego z listy Samoobrony RP[9]. W sierpniu 2005 wystąpił z tej partii[10]. W wyborach parlamentarnych w 2005 bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy Platformy Janusza Korwin-Mikkego w okręgu płockim[11].

W wyborach samorządowych w 2010 bezskutecznie kandydował do rady miasta Warszawy z listy Komitetu Wyborczego Wyborców Romualda Szeremietiewa[12].

To jest chyba to ugryzienie Cyrollusa. Ugryzienie to zmienia czytelnika książek i zmusza do szukania biografii bohaterów biografii w innych źródłach i co chyba ważniejsze, sprawdzanie biografii autorów biografiiJ Muszę przyznać, że to naprawdę jest metoda Coryllusa. Sprawdzaj finansowanie, jeśli chodzi o zdarzenia historyczne, a jeśli ktoś o czymś pisze, to sprawdź jego pochodzenie.

CDN. Mam nadziejęJ



tagi: ossendowski  michałowski 

telok
26 grudnia 2017 19:29
72     1821    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
qwerty @telok
26 grudnia 2017 19:37

Samoobrona miała doradców i nie tylko przede wszystkim z WSI

zaloguj się by móc komentować

telok @telok
26 grudnia 2017 19:41

No, ale Michałowski był też u Korwina, a bywał w mediach O. Rydzyka.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @telok
26 grudnia 2017 20:11

Na antenie RM p. Witold Michałowski wspominał (ładnych kilka lat temu) też o innym barterze - z kimś z CIA, bodajże z samym szefem CIA. Udostępnił bibliografię, nie pamiętam tylko, czy dotyczącą Ossendowskiego, czy barona Ungern...(coś tam, zapomniałem).

zaloguj się by móc komentować

telok @telok
26 grudnia 2017 20:15

No i to mnie bardzo dziwi. Ja jako mały życzek mam wiedzę ograniczoną, ale wielcy, nawet na zasadzie barteru, dają coś wielkim. Kim więc był tak na prawdę pan Michałowski, który dostawał na zasadzie barteru informacje od wielkich mocarstw Rosji i USA?

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @telok
26 grudnia 2017 20:40

Jest pewnie bardzo dobrym fachowcem. Opowiadał też o zamiarach Chin wobec Syberii, ale to było dawno, mało pamiętam.

zaloguj się by móc komentować

telok @Trzy-Krainy 26 grudnia 2017 20:40
26 grudnia 2017 20:47

"Jest pewnie bardzo dobrym fachowcem"

Pełna zgoda.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @telok
26 grudnia 2017 21:07

Kiedy p. Michałowski szukał na Łotwie miejsca po domu rodzinnym Ossendowskiego w Lucynowie (obecnie Ludza), na Łotwie przebywał z pierwszą wizytą zagraniczną prez. Komorowski. Jeśli dobrze pamiętam, to p. Michałowski podzielił się informacją (w RM) nt. celu wizyty prezydenta - sprawy jakiegoś rodzinnego majątku.

Ach ta niepewna pamięć...

A kiedy spadł w tajdze helikopter z Lebiedziem, to p. Michałowski niedaleko polował na niedźwiedzia.

To takie przyprawy. Ma dar opowiadania.

Życzę miłej lektury.

zaloguj się by móc komentować

telok @Trzy-Krainy 26 grudnia 2017 20:11
26 grudnia 2017 21:21

Pan Michalowski stworzył stowarzyszenie - Ligi Konsumentów Gazu. To stowrzyszenie miało bardzo sensowne pomysły, ale ...

Moim zdaniem to było zagranie Rosjan, jak z V komendą WiN. Należało zbudować sensowny program i oprzeć go o partie, które da się skompromitować - patrz seks afera w Samoobronie i podobne zabawy. Metodą obyczajową udało się agenturze wywalić na śmietnik sensowne pomysły. Przecież już AWS chciał zbudować rurociąg z Norwegii, by zdywersyfikować dostawy gazu do Polski. Miller to rozwalił i co osobliwe, nie został postawiony przed Trybunałem Stanu, za zbrodnie. Teraz stary komuch, co to z Moskwy w reklamówce kasę woził jest szanowany i uznawany za mędrca. 

Ma jednak już w życiu doczesnym karę za grzechy. Jego wnuczka wytatuowana od stóp do głowy robi karierę w internecie. To chyba jest tylko zapowiedź tego co czeka go po śmierci.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @telok
26 grudnia 2017 21:53

Pan Witold Michałowski zmarł 20 dni temu.

Życiorys ma ciekawszy niż Ossendowski, który mu służył z jednej strony jako pretekst do podróżowania po Rosji, z drugiej do lansu na w dalszym ciągu na tym bardzo popularnym w Rosji w w Mongolii pisarzu.

Tym niemniej mimo wszelkich przekłamań dotyczących osoby Ossendowskiego nie pozwolił, by pamięć o pisarzu zaginęła. Zebrał sporo dokumentów, które przekazał do Muzeum Literatury.

W grudniowym numerze Szkoły Nawigatorów będzie mój artykuł o Ossendowskim z naciskiem na jego dzieje do 1920 roku, napisany na podstawie artykułów z ówczesnej prasy. 

Natomiast co do Sergiusza de Witte, to Ossendowski wykonywał dla niego różne zadania jeszcze w okresie swoich studiów na wydziale chemii. Młodego studenta zaprotegował jeden z Tyszkiewiczów.

 

zaloguj się by móc komentować

telok @ewa-rembikowska 26 grudnia 2017 21:53
26 grudnia 2017 22:14

"Sergiusza de Witte", przepraszam, ale czy ja pomyliłem tych de Witte?

Wracając do Ossendowskiego, to ja go uważam niestety za mitomana. Już przeczytanie jego "Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów" zrodziło we mnie sporo wątpliości. Tam wiele rzeczy nie trymuje.

Zapatrzony w swojego idola (czy zapatrzony to inna sprawa) Michałowski, też stworzył swoją legendę. Człowiek, który budował strategiczne inwestycje energetyczne, nie na stanowisku spawacza, ale inżyniera kontraktu, w komunie - musiał być czlowiekiem sprawdzonym i zaufanym. Bajki o Polakach Walenrodach to można dziś opowiadć młodzieży, ale nie nam, którzy wychowali się za komuny i w życie dorosłe wchodzili.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @ewa-rembikowska 26 grudnia 2017 21:53
26 grudnia 2017 22:16

Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie.

Dzięki ś.p. panu Michałowskiemu Ossendowski dla mnie zaistniał, jak i kilka miejsc z nim związanych nabrały życia. Mam nadzieję, że za pół roku będę miał w rękach numer grudniowy SN.

zaloguj się by móc komentować

telok @telok
26 grudnia 2017 22:23

Ja bym jednak sugerował pewien dystans do Ossendowskiego. Oczywiście był ten dżentelmen w wielu miejscach świata, ale co tam robił, to tego pewnie nigdy się nie dowiemy.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @telok 26 grudnia 2017 22:14
26 grudnia 2017 22:31

Sergiej = Sergiusz

Michałowskiemu do tworzenia legendy o sobie potrzebny był właśnie Ossendowski. Tak uważam po przeczytaniu książki, którą dostał Pan w prezencie.

Zgadzam się w pełni z Pana twierdzeniem,  że był sprawdzony ze wszystkich stron i bardzo zaufany.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @telok 26 grudnia 2017 22:23
26 grudnia 2017 22:36

O tak. Dystans to podstawa, by nie utracić gruntu pod nogami.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Trzy-Krainy 26 grudnia 2017 22:16
26 grudnia 2017 22:37

 Koło roku 2009 Michałowski przeszedł na mahometaznizm. I od tego czasu przedstawiał się nie jako Witold Stanisław tylko Witold Szirin. Był też wielkim zwolennikiem przyjaźni z Ukrainą.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @telok
26 grudnia 2017 22:42

Taka ciekawostka: "Było Mu łatwo nawiązywać kontakty z ludami pochodzenia tureckiego zamieszkującymi Syberię, gdyż po latach odnalazł swoje tatarskie, muzułmańskie korzenie, przydając sobie imię Szirin. W czasie naszego ostatniego spotkania z dumą wspomniał, że Zułowo, rodzinna wieś, w której urodził się Józef Piłsudski, była w XIX wieku własnością Michałowskich. Matka Piłsudskiego, była córką Antoniego Billewicza i Heleny z Michałowskich, Jego rodziny."

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/370700-zegnam-tym-felietonem-witolda-michalowskiego-wielkiego-wojownika-o-polska-suwerennosc-energetyczna

zaloguj się by móc komentować

telok @ewa-rembikowska 26 grudnia 2017 22:31
26 grudnia 2017 22:44

Ta książka jest napisana trudną do zniesienia metodą redaktora Maja (był taki serial za komuny z redaktorem Majem, co to znał wszystkich). Autor zna wszystkich, czy to ambasadorów, czy ruskich naukowców. On jest obywatelem świata i wszędzie porusza się z gracją. Bardzo to manieryczne. No, ale w książce jest sporo ciekawych informacji.

zaloguj się by móc komentować

telok @ewa-rembikowska 26 grudnia 2017 22:42
26 grudnia 2017 22:47

"Było Mu łatwo nawiązywać kontakty z ludami pochodzenia tureckiego zamieszkującymi Syberię, gdyż po latach odnalazł swoje tatarskie"

Jakim cudem to mu pomogło to tylko on mógł wiedzieć. Czyste budowanie bujdy.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @telok 26 grudnia 2017 22:44
26 grudnia 2017 22:48

Wszystkie wypowiedzi Michałowskiego są manieryczne. Co do podanych informacji to na pewno są ciekawe, aczkolwiek niekoniecznie zawsze prawdziwe.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @telok 26 grudnia 2017 21:21
26 grudnia 2017 22:49

L. Miller gdy był premierem to jako jedyny dotychczas tzw. polityk z tzw. III RP został dopuszczony do wizyty w centrali w Langley. I to wystarcza za wszystkie umocowania.

zaloguj się by móc komentować

telok @ewa-rembikowska 26 grudnia 2017 22:37
26 grudnia 2017 22:53

" Koło roku 2009 Michałowski przeszedł na mahometaznizm."

Po blokowaniu gazu w Polsce został widać rzucony na nowy odcinek frontu. Służba nie drużba.

zaloguj się by móc komentować

telok @Zadziorny-Mietek 26 grudnia 2017 22:49
26 grudnia 2017 22:55

No tak. Nawet zaraz po utracie stanowiska premiera pojechał do USA na stypendium i sprawozdanie ze swej działalnosci niesławnej pisał. Ot nastajaszczy komunist!

zaloguj się by móc komentować

telok @ewa-rembikowska 26 grudnia 2017 22:48
26 grudnia 2017 22:58

"Co do podanych informacji to na pewno są ciekawe, aczkolwiek niekoniecznie zawsze prawdziwe."

No i jak tu żyć z tymi autorami?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @telok 26 grudnia 2017 22:47
26 grudnia 2017 23:01

No znalazł grób przodka Tatara na cmentarzu w Słupcy - Alego Mustafy Michałowskiego – adwokata zmarłego w 1894 r.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @ewa-rembikowska 26 grudnia 2017 22:37
26 grudnia 2017 23:09

Dziękuję, nie wiedziałem. Chociaż, wydaje mi się, że i później pojawiał się w RM jako Witold Michałowski. Słyszałem, że mówił o potrzebie przyjaźni z Turcją.

zaloguj się by móc komentować

telok @ewa-rembikowska 26 grudnia 2017 23:01
26 grudnia 2017 23:11

"No znalazł grób przodka Tatara na cmentarzu w Słupcy - Alego Mustafy Michałowskiego – adwokata zmarłego w 1894 r."

No i piękne korzenie to są. Suworow kiedyś powiedział o służbach, że tam się płaci rubla za wejście i dwa ruble za wyjście, czyli wyjście nikomu się nie opłaca.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Trzy-Krainy 26 grudnia 2017 23:09
26 grudnia 2017 23:21

Zapraszano go jako fachowca od spraw wschodnich oraz jako eksperta, który  podnosi nieustająco kwestię bezpieczeństwa energetycznego Polski

zaloguj się by móc komentować

tadman @telok
27 grudnia 2017 00:53

Gdzie Warszawa, a gdzie Słupca? A jednak.
https://www.youtube.com/watch?v=eCPRoIEvxvU

Ciekawy wywiad na temat bezpieczeństwa energetycznego.

https://www.youtube.com/watch?v=HpBCUYvU_bI

zaloguj się by móc komentować

telok @tadman 27 grudnia 2017 00:53
27 grudnia 2017 11:28

Bardzo dziękuję za te linki. Wypowiedzi pana Michałowskiego są bardzo celne. Ja oczywiście szukam drugiego dna. Zawsze z ogromnym dystansem podchodzę do ludzi, którzy za komuny robili karierę, a za 'demokracji' stali się wielkimi patriotami. Moim zdaniem, co już wyżej w komantarzach napisałem, ruscy czekiści detonują strategiczne dla Polski sprawy uruchamiając takich dżentelmenów jak pan M. Przez długi czas jeśli ktoś chciał o bezpieczeństwie energetycznym podyskutować, był wkladany do zakładki o nazwie Samoobrona i Lepper.

zaloguj się by móc komentować

JOLANTA1 @telok
27 grudnia 2017 13:25

Świetna synchronizacja czasowa notek Pana i Corylusa i jak czytam Pani Rembikowskiej.Ossendowski ,Michałowski i cyrk Pana Ashleia ,a w nim,, metamorfozy wieśniaków,, .Agent 007,Ossendowski ,podążająca tym tropem rodzaca się legenda Michałowskiego,szkielet ten sam tylko zmiana dekoracji.Czytałam tylko dwie pozycje Ossendowskiego,,Przez kraj ludzi ,zwierząt i bogów,,i ,,Lenin,,jakieś fragmenty życiorysu.I ciągle jakis piasek zgrzytał między zebami.Cieszę się ,że poddaję Pan ten temat pod dyskusję.

zaloguj się by móc komentować

JOLANTA1 @telok
27 grudnia 2017 13:32

coś jeszcze, ossendowski to czas rewolucji rosyjskiej z pochodnymi,a Michałowski to rewolucja Solidarnściowa i wielka migracja i jedwabny szlak.To takie moje nie profesjonalne skojarzenie laika,poddaję je państwa weryfikacji.

zaloguj się by móc komentować

telok @JOLANTA1 27 grudnia 2017 13:32
27 grudnia 2017 14:08

Tojest dosyć ciekawe, że znawcą twórczości Józefa Teodora Konrada Korzeniowskiego (Josepha Conrada) był Zbigniew Najder, a znawcą Ossendowskiego był Michałowski. Obaj dżentelmeni, czyli Najder i Michałowski, mieli życiorysy conajmniej tak ciekawe jak opisywani przez nich bohaterowie. Warto by się nad tym pochylić.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @telok 27 grudnia 2017 14:08
27 grudnia 2017 15:26

Faktycznie warto by porównać życiorys pana Najdera z życiorysem pana Michałowskiego.

zaloguj się by móc komentować

telok @ewa-rembikowska 27 grudnia 2017 15:26
27 grudnia 2017 15:41

Może nieco OT, ale ja filtrowałem net by uzyskać jakiś ślad finansowania Kultury. Jakoś mi to nie trymowało, że można było utrzymywać nieruchomość we Francji i jeszcze bawić się w redaktora. Osiągnięcia publicystyczne Kultury są przeogromne, ale przecież to musiało kosztować. Jakim cudem ta ekipa z Gedroiczem na czele potrafiła to robić? Przecież dla autorów w Polsce tantiemy z Kultury były czymś istotnym, że Kisielewskiego wspomnę. No Kultura miała kasę, ale jakie było jej źródło?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @JOLANTA1 27 grudnia 2017 13:32
27 grudnia 2017 15:42

Ja może powiem tak, Ossendowski obdarzony przez naturę w nadmiar adrenaliny i żądzę przygód był wykorzystywany przez siły wyższe (de Witte, generał Liniewicz, wywiad, kontrwywiad marynarki wojennej Rosji) jako młotek, czy taran do załatwienia tych spraw, których oni nie mogli załawić oficjalnie i co najgorsze nie miał świadomości tego, że jest w sposób okrutny manipulowany. Po ucieczce z Rosji został z kolei wykorzystany przez J.Pallena wydawcę brukowych kryminałów z Chicago, który jakimś cudem znalazł się w stolicy  Japonii w 1921 roku i namówił Ossendowskiego do napisania wspomnień o ucieczce przed bolszewikami. Taka jest geneza książki „Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów”. Być może nie jest to zbyt istone dla sprawy, ale Pallen nie był aż tak przypadkową osobą, bowiem przez parę lat pracował w Harbinie jako urzędnik chińskiej komory celnej a ponadto prowadził mały folwark nad Sungari. Nawet, jeśli Ossendowski nie poznał go w czasie swojego pobytu w tym mieście, to na pewno Pallen musiał słyszeć o jego działaniach podczas rewolucji 1905 roku. 

Czy Michałowski też chrakteryzował się takim wybujałym temperamentem? i czy też był wykorzystywany ze świaodmością, czy bez świadomości?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @telok 27 grudnia 2017 15:41
27 grudnia 2017 15:46

pewnie odpowiedzi na to pytanie w Internecie nie znajdziemy. Myślę, że trzeba by szukać na miejscu w archium w Paryżu. Musieli działać w jakiejś formie prawnej, jakoś rozliczać się z francuskim fiskusem.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 26 grudnia 2017 21:53
27 grudnia 2017 15:49

Czekam z niecierpliwością na artykuł w Szkole Nawigatorów o Ossendowskim. To jest niesamowicie fascynująca postać, której prawdziwe czyli mające oparcie w twardych dowodach z epoki - fragmenty życiorysu są równie ciekawe jak te, które znamy jedynie z jego opowieści.  Niewątpliwie był to człowiek wszechstronnie wykszałcony w dziedzinie chemii, geologii czyli w naukach ścisłych a jednocześnie ciągnęło go w szeroki świat. Znał wiele języków obcych. Człowiek ma bardzo rozwinięte hasła w wiki: polskiej, niemieckiej, angielskiej i chyba najciekawszej bo rosyjskiej.  Czy był agentem? Chyba raczej tak, ale ustalenie - czyjego- to chyba zadanie niewykonalne. Miał zajęcia jak najbardziej poważne i ważne z punktu widzenia gospodarczego zagospodarowania Dalekiego Wschodu Rosji: w 1907 r. otrzymał za pracę pt. Ископаемые угли и другие углеродистые соединения русского Дальнего Востока с точки зрения их химического состава pierwszą nagrodę im. F.F. Busse. W ramach rosyjskiego kompleksowego programu zagospodarowania terytoriów w rejonie Amuru.  Brytyjczycy piszą, że w czasie wojny rosyjsko japońskiej w latach 1904-1905 udał się do Harbinu, gdzie założył i kierował finansowanym przez rząd rosyjski Centralnym Technicznym Laboratorium Badawczym, którego zadaniem było pełne zbadanie pokładów złota - na tym terytorium. To jest o tyle ciekawe, że po rewolucji bolszewickiej na tamtych terenach działał Baron Ungern von Sternberg, którego legenda utrzymuje się przy życiu głównie dzięki słynnemu "skarbowi Barona Ungerna", którym miało być - złoto w dużych ilościach. No i Ossendowski jako "krótkookresowy specjalista od granatów" w sztabie Barona jest słusznie czy niesłusznie podejrzewany, że co najmniej wiedział - o "skarbie".

I w tym czasie czyli w latach 1904 1905 był przewodniczącym Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego we Władywostoku. Jednocześnie zajmował się pisaniem po rosyjsku fabułek np. z dziedziny fantastyki naukowej ( «Бриг „Ужас“» 1913) czy "społecznie zaangażowanych".  To był prawdziwy "człowiek renesansu" mający pewne cechy przypominające mi Pana Zagłobę:)))  Niewątpliwie propaganda niemiecka i sami komuniści w Rosji - są wściekli na Ossendowskiego i robią wszystko aby zrobić z niego "Barona Munhausena" czyli - kłamcę nałogowego. Że Niemcy to rozumiem. Ale kiedy "zabrał się" za "demitologizację Ossendowskiego" w 1956 r. sam George Frost Kennan - ambadador USA w Moskwie i zarazem "człowiek Averella Harrimana", który to Harrimann miliarder syn miliardera jako pierwszy biznesman amerykański udał się w 1926 r. do CCCP i spotkał się z Trockim (rozmowa 4 godziny) oraz uzyskał od niego jakieś koncesje na Kaukazie a po II WW - otrzymał od samego Stalina w prezencie dwa szlachetne konie arabskie i odbywał ze Stalinem przejażdżki prywatne.

Tymczasem jakaś komisja naukowa amerykańska oglądała te "dokumenty Sissona" z każdej strony tuż po otrzymaniu w 1918 i później i potwierdziła wiarygodność bezdyskusyjną znacznej części tych dokumentów a część uznała za "prawdopodobe". Czy Ossendowski był "człowiekiem wywiadu rosyjskiego" (jako student odbył bardzo atrakcyjną podróż statkiem po rzekach indyjskich a następnie wyprawił się do Indonezji i generalnie "w te strony") - to nie jest wykluczone. Był wtedy ożeniony  z Rosjanką i zachowywał się jak lojalny obywatel Imperium, jednocześnie mając bardzo krytyczny stosunek do rosyjskich/carskich sposobów zarządzania państwem , co opisywał jako dziennikarz - również po rosyjsku.

Czekam z niecierpliwością na artykuł o moim ulubieńcu:)))
 

zaloguj się by móc komentować

telok @ewa-rembikowska 27 grudnia 2017 15:46
27 grudnia 2017 15:53

Mam nadzieję, że Pani artykułu do SN nie popsułem, a tylko czytelnikom apetyt zaostrzyłem jeśli chodzi o Ossendowskiego.

zaloguj się by móc komentować

telok @pink-panther 27 grudnia 2017 15:49
27 grudnia 2017 16:01

Pominęła Pani współpracę Ossendowskiego z de Witte, a to chyba jest dość istotny fragment tej biografii.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 27 grudnia 2017 15:49
27 grudnia 2017 16:10

Wiadomo. Kluczem jest de Witte. Jako młody człowiek zatrudniający się jako pisarz na statkach pływających po wodach Azji wykonywał zadania dla wywiadu rosyjskiego i dla swojego mentora. Do Harbinu został wysłany przez wojsko jako doradca do wykorzystania surowców strategicznych. Ossendowski w momencie mobilizacji w 1914 roku stał się doradcą Rady Najwyższej Marynarki Wojennej. Nieoficjalnie pracował dla kontrwywiadu, oficjalnie jako dziennikarz. Został szefem działu zagranicznego gazety „Czas Wieczoru” w koncernie Suvorina.

Czy po 1920 roku ktoś chciał go przejąć? Anglia, Japonia, USA? Raczej nie, bo sytuacja się zmieniła.

Natomiast jego podróże w okresie Polski międzywojennej finansował rząd francuski, więc prawdopodobnie również wykonywał zadania wywiadowcze tak przy okazji.

Niestety wszystkie notatki w Wiki - niezależnie od języka są z lekka przekłamane.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @telok
27 grudnia 2017 16:14

Notka super. Porusza bardzo ważne wątki, które zasługują na poważne potraktowanie. Śp. inżynier od gazociągów Witold Michałowski nie mając jeszcze 30 lat zostaje "kierownikiem pierwszej polskiej wyprawy do Ałtaju mongolskiego" a to jest "widomy znak wybraństwa" i przynależności do "twardego jądra". Później "przystosowywał życiorys" do bieżących potrzeb "etapu", ale rurociągi gazowe i poszukiwania złota - to zawsze są sprawy bardzo 'wrażliwe strategicznie, obronnie i wywiadowczo", zatem bardzo sympatyczny pan Witold nie był "zwykłym absolwentem Politechniki Warszawskiej" ale miał też inne "niebezpieczne związki".

Witold Michałowski wystąpił w filmie dokumentalnym z serii Errata do Biografii - Ferdynand Ossendowski w 2007 r.  - jako jeden z "wielbicieli". Był to pierwszy po II WW film telewizyjny o Ossendowskim.  W filmie jest przedstawiany jako "polski Lawrence z Arabii" lub "przedwojenny Kapuściński". Poza tym film jest bardzo ciekawy i cenny.

Ale czas już aby Ferdynand Ossendowski - ideowy antykomunista, podróżnik, pisarz, gawędziarz i polski Patriota i "członek piątki najbardziej poczytnych autorów na świecie" - 80 mln nakładu książek w okresie międzywojennym - został "uwolniony" z jednej strony - od Witolda Michałowskiego "wielbiciela" a  z drugiej - od "pomniejszaczy i ośmieszaczy". Oni też nie wzięli się znikąd. Nikt nie jest w stanie ocenić, jaki wpływ na opinię publiczną Zachodu miała jego bessellerowa książka "Lenin" na temat bolszewickiej Rosji.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ewa-rembikowska 27 grudnia 2017 16:10
27 grudnia 2017 16:15

po rewolucji miał "wtyczkę" w Czeka, stąd NKWD jak tylko weszło do Warszawy bardzo chciało się z nim spotkać, by się dowiedzieć, kto to był. 

zaloguj się by móc komentować

telok @pink-panther 27 grudnia 2017 16:14
27 grudnia 2017 16:23

Ossendowski to postać bardzo ciekawa, ale już tematu nie zgłębiam i czekam na artykuł Pani Ewy Rembikowskiej. Po jego publikacji może znowu postaram się jakieś nitki zaplątać.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 27 grudnia 2017 16:14
27 grudnia 2017 16:25

Aż się prosi, aby przygotować porządną biografię tego niezwykłego cżłowieka z całym wywodem genealogicznym dotyczącym jego rodziny. To z jednej strony a z drugiej aż żal serce ściska, że nikt z rządzących nie potrafi wykorzystać niezwykłej popularności książek Ossendowskiego w szerokim świecie. W Mongolii Ossendowski robi nieomalże za bohatera narodowego.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @telok 27 grudnia 2017 16:01
27 grudnia 2017 16:26

Współpraca z de Witte mieści się w tych wszystkich "rządowych misjach na Dalekim Wschodzie" a może jeszcze i wczesniej - do Indii i Indonezji. I w działalności Ossendowskiego jako uczestnika rosyjskich wypraw geologicznych w rejonie Bajkału - w celu stworzenia mapy zasobów geologicznych tamtych rejonów.  Po wojnie doradzał polskiemu rządowi jako "specjalista sowietolog". Zapewne chodziło o kontrwywiad. I tłukł kasę na książkach.

Czekam po prostu na artykuł pani Ewy Rembikowskiej.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 27 grudnia 2017 16:25
27 grudnia 2017 16:40

Nie tyle "nie potrafi", co "nie chce". Na przykład to rosyjska wiki w haśle "Ferdynand Ossendowski" ma dodatkowe linki do - drugiej żony Ossendowskiego - skrzypaczki i kompozytorki POLSKIEJ - Zofii Iwanowskiej oraz jej siostry pianistki "Jadwigi Feliksowny Mazurowskiej - Zaleskiej" (i to ruscy piszą, że zginęła w czasie Powstania Warszawskiego) a także, co najciekawsze do szwagra Zofii Iwanowskiej (od pierwszego męża lekarza Adama Buszko) - architekta Józefa Płoszko, który wybudował "całe luksusowe Baku" w czasie boomu naftowego na przełomie XIX i XX w.  Tak na oko rosyjskie hasło wiki "Józef Płoszko" jest dwukrotnie obszerniejsze niż - polskie.
W Polskiej wiki nie ma nawet najmniejszej informacji o jakiejkolwiek żonie Ossendowskiego ( a miał dwie, pierwsza to była Rosjanka, którą sprowadził po rewolucji do Polski ale rozwiódł się i ożenił z Zofią Iwanowską w 1922 r., kiedy ona była już najprawdopodobniej wdową a z całą pewnością straciła na wojnie polsko bolszewickiej w Bitwie Warszawskiej - jedyne dziecko - Syna lat 15 ochotnika. Sama pracowała w szpitalach wojennych w Warszawie jako ochotniczka.

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D0%BB%D0%BE%D1%88%D0%BA%D0%BE,_%D0%98%D0%BE%D1%81%D0%B8%D1%84_%D0%9A%D0%B0%D1%81%D0%BF%D0%B5%D1%80%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87

https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_P%C5%82oszko

Czeka "nas" ciekawa praca, bo wątków jest bardzo wiele. Piszę "nas", bo ja już od dawna co jakiś czas szperam w życiorysie Ossendowskiego, nawet próbowałam na mapach Google Earth odtworzyć drogę ucieczki Ossendowskiego z Rosji przez Mongolię i Chiny do Indii przez płaskowyż na połnocny wschód od Himalajów. Po prostu rewelacyjna przygoda, chociaż tylko wirtualna.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 27 grudnia 2017 16:10
27 grudnia 2017 16:52

Oczywiście że hasła z wiki są co najmniej przekłamane a z pewnością mocno niepełne. Wydaje się, że do roku 1907 był tzw. lojalnym obywatelem Imperium, bo nawet był ożeniony  z Rosjanką (nie wiem, kto to był). Od środowisk polskich w Petersburgu oddzielało go wówczas  podobno to, że był towarzysko powiązany z profesorem Zaleskim, "którego się nie przyjmowało", bo podpisał jakiś zbiorowy  list wiernopoddańczy do cara. Ale nagle w Harbinie okazuje się "liderem buntu" i dostaje czapę, której nikt nie zamierza wykonać, skoro skazany był - najprawdopodobniej - cennym agentem z najwyższej półki wywiadowczej. No i "odżył w nim Polak". Odsiedział swoje w tiurmie carskiej (opis po prostu bezcenny) i dalej służył na "odcinku antyniemieckim" w czasie wojny. Popełnił nawet jakiś elaborat na ten temat.

Nie podejmuję się oceny, czy zależało mu na stare lata (był dojrzałym panem po I WW) - kiedy właśnie zaczął zgarniać góry pieniędzy za tłumaczenia dwóch światowych bestsellerów - "Lenin" i "Przez kraj duchów, bogów i ludzi" (może pokręciłam kolejność:))) - i ożenił się z miłością swego życia panią Jadwigą.  Łączny nakład jego książek w tamtym okresie to podobno 80 MILIONÓW egzemplarzy. Miał z czego żyć, więc raczej "udzielał konsultacji" rządowi polskiemu "na odcinku bolszewickim".  PS. Skąd wiadomo, że jego podróże do Afryki finansował rząd francuski?  Czy raczej się chwalił , że finansował. Ossendowski "tarzał się" w pieniądzach za ksiżąki a w dodatku wszyscy podejrzewali go, że "uszczknął coś" ze Skarbu Barona Ungerna.

Ten facet i jego życiorys- po prostu - wymiata- jak mówi młodzież:))))

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 27 grudnia 2017 16:40
27 grudnia 2017 17:10

Jadwiga Zalewska wówczas ponad 70 letnia pani zginęła wraz z mężem podczas rzezi Woli.

Brat Zofii Płoszko był doradcą wojskowym Ignacego Paderewskiego. Wraz z Paderwskim zjechał po wyzoleniu do Polski, gdzie spędził dwa lata. To był jeden z motywów ożenku Ossendowskiego z miłością swojego życia. Ossendowski chciał wejść do polityki polskiej, ale wszystko się rymsnęło. W Warszawie miał zbyt słabe umocowanie do zrobienia kariery, o jakiej marzył. Po roku 1925 został wyrzucony ze wszystkich rządowych posad. Od tego momentu musiał utrzymywać się wyłącznie z pióra. Szkoda wielka, że nikt nie wykorzystał jego talentów chemicznych i organizatorskich. Generalnie nie pasował do Warszawy i chyba niezbyt dobrze się tu czuł.

Pani Płoszko była świeżą wdową oraz matką opłakującą syna, który zginął w Bitwie Warszawskiej.

Szwagier Ossendowskiego był też związany z Paderewskim i piastował jakiś czas tekę Ministra Robót Publicznych. W 1926 popełnił samobójstwo. Pan Jasionowski też ma ciekawy życiorys zawodowy. Był pracownikiem m.in. firmy Rudzki - tej od mostów.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 27 grudnia 2017 16:52
27 grudnia 2017 17:12

co do finansowania to zachowała się korespondencja, zresztą Paryż był punktem wypadowym i docelowym jego podróży. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok
27 grudnia 2017 17:40

Ciekawe  jest czytanie 'ze zrozumieniem podtekstów'...:).

.

 

zaloguj się by móc komentować

elzbieta @pink-panther 27 grudnia 2017 16:14
27 grudnia 2017 18:37

Ciekawa wymiana informacji, chcialam obejrzec ten film "Errata do biografii" o Ossendowskim ale chyba nie potrafie go znalesc albo nie zostal udostepniony przez tvp historia...

Od 2 lat zagranica nie odbieramy ani tvp kultury ani tvp historii, w ramach dbania o polonie i tym podobnym frazesom, wiem, ze generalnie w tv  nie ma czego szukac, ze poziom tych programow jest bliski 0, ale jednak od czasu do czasu jakis film bez reklamy, czy tez ciekawy dokument sie pojawil no i sa starsi ludzie, ktorzy nie korzystaja z internetu.To jest tez znak czasow i polityki rzadu.

zaloguj się by móc komentować

JOLANTA1 @telok 27 grudnia 2017 14:08
27 grudnia 2017 19:59

Nowy trop,nie pozostaje nic innego poszperać.

zaloguj się by móc komentować

JOLANTA1 @ewa-rembikowska 27 grudnia 2017 15:42
27 grudnia 2017 20:14

Pani Ewo,\proszę wybaczyć poufałość /Pani komentarze i Pani Panthery ,,wymiatają,, ,że powtórzę za Pantherą.Pełen profesjonalizm i wielka kultura.Siedzę i słucham, jak na początkującego przystało.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 27 grudnia 2017 16:40
27 grudnia 2017 20:55

Co do żon - oficjalnie miał dwie. Oficjalnych dzieci nie miał.

Natomisat między rozwodem a powtórnym ożenkiem przytrafił mu się romans z 20 letnią Wilnianką, którego owocem była córka Bianka urodzona w grudniu 1923 roku.

https://www.myheritage.pl/family-1_1001214_77647443_77647443/lechicki-marian-jozef-lechicki-bianka-alina-elzbieta-lechicka-z-d

Po wojnie Bianka została repatriowana do Kędzierzyna Koźla, gdzie wyszła za mąż i gdzie się urodził syn Krzysztof i wnuk FAO.

Nawiązałam kontakt z Krzysztofem. Skóra zdarta z dziadka.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 27 grudnia 2017 17:10
27 grudnia 2017 22:26

Same rewelacje. Aż prosi się o książkę lub film dokumentalny.  Bardzo dziwna historia  z samobójstwem ministra i współpracownika Paderewskiego. No ale.
Jadwiga Zalewska Mazurowska - szwagierka Ossendowskiego zginęła wraz z mężem Wiktorem (Wincentym) Mazurowskim pod budynkiem Filtrowa 83 zastrzelona przez żołnierzy RONA 6 sierpnia 1944 r.  a żona Ossendowskiego zmarła w 1943 r.  Wiktor Mazurowski był malarzem batalistą ur. 1859 r. w Warszawie - zasadniczo "rosyjskim" w tym sensie, że zasłynął obrazami bitew armii rosyjskiej, szczególnie w wojnie rosyjsko tureckiej i na początku I WW.

Ferdynand Ossendowski uczestniczył w zarządzaniu rozwojem bardzo dynamicznym - gospodarki i obronności - potężnego imperium - państwa "pełną gębą" przez wiele lat. Jak widać  na tamtym etapie Polacy znakomicie się w tym odnajdywali.  Nie tylko on robił wtedy karierę i dorabiał się fortuny. A skoro II RP "nie miała zapotrzebowania na ziemiaństwo" a i KK ledwie tolerowała, to po cóż był jej potrzebny jakiś wywiadowca i doradca rosyjskich ministrów, skoro rządzili "rewolucjoniści patrioci" oraz "loże". Ale jak przyszło co do czego, to nawet nie potrafili wyegzekwować wyroku śmierci na zabójcy ministra rządu RP. Coś mi to przypomina:)))

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 27 grudnia 2017 20:55
27 grudnia 2017 22:28

Absolutnie fantastyczne. To się nazywa mieć ten łut szczęścia czyli - kto pyta nie błądzi.  Bardzo mnie cieszy, że jednak Ossendowski "dorobił się" Córki i Wnuka. Piękne. Czekam tym bardziej na artykuł w SN.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @elzbieta 27 grudnia 2017 18:37
27 grudnia 2017 23:03

Przepraszam, że z opóźnieniem, ale odcinka z Ferdynandem Ossendowskim z serii Errata do Biografii  na youtube nie znalazłam. Ale odnalazł się w innym miejscu na szczęście. Chyba kogoś Ossendowski uwiera mocno. Zapewne dzieło "Lenin" a zwłaszcza opis realiów Rosji  w chwili przewrotu bolszewickiego. Serdecznie pozdrawiam

https://gloria.tv/video/wCGqZN4XNJbJ2roMC7WTkY8AB

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 27 grudnia 2017 22:26
27 grudnia 2017 23:18

W Warszawie Ossendowski był sekowany przez lobby sowieckie i niemieckie, które panoszyło się dość mocno w sferach urzędowych.

Ciekawe, że ludzie z otoczenia Ossendowskiego, ale nie tylko, którzy doskonale radzili sobie w warunkach gospodarki rosyjskiej, po ucieczce od Sowietów i przybyciu do wolnej Polski, jakoś nie potrafili się odnaleźć. Jakoś było tu dla nich za mało miejsca.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 27 grudnia 2017 23:18
27 grudnia 2017 23:58

Zapewne w II RP doszło do konfrontacji dwóch rodzajów "życiorysów": entuzjastów-amatorów-socjalistów, którzy co prawda nie znali się na zarządzaniu państwem, ale "byli patriotami" - i pragmatyków -realistów- antykomunistów - od ziemian konserwatystów, księży spółdzielców po działaczy gospodarczych i przemysłowców w rodzaju Ossendowskiego, którzy jakoby "patriotami nie byli", bo nie byli w "I Brygadzie". Powtórkę tego mamy w III RP i obecnie. Jaki jest skład parlamentu wg zawodów? Politolog, socjolog, historyk, socjolog, lalkarz i tak dalej i tak dalej. Błoga nieświadomość połączona ze strachem, że dla tak jedwabnego  życia po prostu nie ma dobrej alternatywy. Ossendowski nie był "swojakim politycznym" czyli "inteligentem z dworku" posiadającym sympatyczne związki z lokalnym żydowskim bankierem.

zaloguj się by móc komentować

Zawierucha @tadman 27 grudnia 2017 00:53
28 grudnia 2017 02:29

Początkowy kwadrans pierwszego filmu zawiera tyle "kwiatków" , żeby spokojnie swtwierdzić : Michałowski BREDZI jak żona popa i popażony jednocześnie.

Przykłady : NIE JESTEŚMY SŁOWIANAMI (!) tylko sarmatami związanymi z Azją środkową! ponieważ mamy jakąś "haplogrupe krwi" (LOL) w 86% pokrywalną (?) z tąże - obecną na terenie Azji Mniejszej :))) ,

mongolska (!) etymologia słowa ambasador,

NIE MA WAŻNIEJSZEGO KRAJU dla Polski na wschód od Białorusi JAK MONGOLIA.

Nikczemna cecha Europejczyków - skłonność do kolonizacji

240 (!) milionów ludności narodów turecko-języcznych i dla tego DO NICH NALEŻY PRZYSZŁOŚĆ AZJI.

 

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @telok 26 grudnia 2017 22:44
28 grudnia 2017 05:29

"Dziękuję panu w imieniu ONZ" - ta fraza była ulubionym powiedzonkiem w mojej rodzinie. " "Życie na gorąco"  oglądaliśmy jak komedię, w rolę redaktora Maja z wdzięcznym zadęciem wcielił się Leszek Teleszyński, jeden z czołowych amantów PRL. 

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @ewa-rembikowska 27 grudnia 2017 16:15
28 grudnia 2017 07:27

Ach, więc nkwudziści nie kierowali się resentymentem. Nam tu cały czas opowiadają, że rozkopali jego grób z zemsty za "Lenina".

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @telok
28 grudnia 2017 07:47

Taki kwiatek jeszcze dorzucę. Parę lat temu w klubie Ronina pan Michałowski - niech mu ziemia lekkką będzie - konsekwentnie darzył ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego epitetem "armiaszka", co jest rosyjskim pogardliwym określeniem Ormianina. Za którymś razem JO zwrócił mu wreszcie uwagę, że nie godzi się tak określać kapłana - bez skutku.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @maria-ciszewska 28 grudnia 2017 07:47
28 grudnia 2017 09:56

Pana Michałowskiego po prostu trzeba traktować jak gawędziarza-erotomana, czyli z dużym dystansem i jednocześnie próbować z tej magmy wyławiać istotne informacje.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @maria-ciszewska 28 grudnia 2017 07:27
28 grudnia 2017 10:05

Tak jak opowiadają, że Ossendowskiego relegowano ze studiów w 1899 roku w związku z udziałem w zamieszkach studenckich i musiał jechać do Paryża na na Sorbonę.

Natomiast według francuskiej gazety w roku 1900 piastował on funkcję komisarza rosyjskiej sekcji chemicznej na światowej wystawie w Paryżu.

Enkawudziści byli pragmatyczni. 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @maria-ciszewska 28 grudnia 2017 07:27
28 grudnia 2017 12:49

Była jeszcze druga narracja co do rozkopania grobu Ossendowskiego: skarb/złoto barona Romana von Ungern-Sternberga. 

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @KOSSOBOR 28 grudnia 2017 12:49
28 grudnia 2017 13:40

Najbardziej fantastyczna, dla gawiedzi.

zaloguj się by móc komentować

telok @telok
30 grudnia 2017 11:49

Szanowni Państwo, bardzo dziękuję za przeciekawą dyskusję. Ta dyskusja była bez porównania bogatsza niż notka, ale ...

Bez notki by takiej dyskusji nie było:)

Dziękuję bardzo!

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @telok 30 grudnia 2017 11:49
30 grudnia 2017 21:44

Notka może i krótka, ale treściwa i celna. Pewnie dlatego zainspirowała tyle osób.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @pink-panther 27 grudnia 2017 23:03
1 stycznia 2018 20:39

a żaba patrzy w górę (tak ją zrobiono). Oczywiście, słuchając grzmotu.

zaloguj się by móc komentować

telok @telok
12 stycznia 2018 19:14

"a żaba patrzy w górę (tak ją zrobiono). Oczywiście, słuchając grzmotu."

Zasadniczo, to o co chodzi?

zaloguj się by móc komentować

telok @telok
12 stycznia 2018 19:15

To do Pana Marka pytanie.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować